Która Twierdza padnie?

Te starcia zawsze wzbudzały ogromne zainteresowania kibiców. Nie inaczej na pewno będzie i tym razem. W ósmej kolejce Ligi Centralnej Padwa wybiera się do Przemyśla. Mecz z Orlen Upstream SRS Przemyśl w sobotę o 16.00.

Jeżeli prześledzimy historię dotychczasowych potyczek zamojsko – przemyskich, to nie doszukamy się wyników na styku. Zawsze jedna bądź druga ekipa wygrywała różnicą kilku bramek. Podobnie było w ubiegłym sezonie. W Przemyślu gospodarze wygrali 34:26, w rewanżu górą byli żółto-czerwoni, zwyciężając 39:31. Wnioski mogą być jednak mylące. Wszystkie pojedynki przez długi czas były bowiem niezwykle zacięte i pełne prawdziwej męskiej walki. Dlatego właśnie kibice z utęsknieniem czekają na kolejną batalię obu Twierdz. Która znich będzie twardsza, przekonany się już wkrótce.

Przemyślanie po dotychczasowych meczach mają w dorobku siedem punktów, co daje im dziewiąte miejsce. Najskuteczniejszym graczem zespołu Przemysława Korobczaka jest Jakub Ćwięka (36 bramek). Cztery trafienia mniej zaliczył Stanisław Makowiejew. W ekipie żółto-czerwonych 27-krotnie bramkarzy pokonywał Tomasz Fugiel, jedną bramkę mniej ma na koncie Kacper Mchawrab, a 24 razy trafiał Karol Małecki.

Sobotnie spotkanie będzie miało dodatkowy smaczek ze względu na trójką zamościan. Paweł Puszkarski, Konrad Bajwoluk i Hubert Obydź ładnych parę lat spędzili w Przemyślu, gdzie do dzisiaj mają przyjaciół. Na parkiecie sentymentów jednak nie będzie.

  – Mecz z Przemyślem zawsze wzbudza dodatkowe emocje. Paru z nas grało tam w przeszłości i doskonale wiemy, że to ciężki teren. Pokazaliśmy już jednak, że wygrana na ziemi przemyskiej jest jak najbardziej w naszym zasięgu i do tego będziemy dążyć w sobotnim meczu – zapewnia Hubert Obydź.

Trudno nie zgodzić ze słowami naszego rozgrywającego. Z pewnością będzie na co popatrzeć.

Płatna transmisja na platformie InSports.tv.

Sędziują: Andrzej Kierczak (Pielgrzymowice) – Tomasz Wrona (Kraków).